Ochotnicza Straż Pożarna Łysiny-Wygnańczyce oficjalnie otworzyła nową remizę w Wygnańczycach. Podczas uroczystości ślubowanie złożyła młodzieżowa drużyna pożarnicza jednostki, a strażacy usłyszeli podziękowania za pomoc przy niedawnej nawałnicy.
Gości powitał prezes jednostki, druh Jerzy Baszczyk.
– Powstaliśmy jako jednostka w 2009 roku. Nie mieliśmy ani pomieszczenia, ani samochodu, ani wielkich tradycji. Wszystkiego uczyliśmy się jakby od nowa – mówił Baszczyk, dziękując m.in. radom sołeckim Łysin i Wygnańczyc i Tylewic oraz kołu gospodyń wiejskich za pomoc przy organizacji uroczystości.
Burmistrz Konrad Antkowiak dorzucił własne wspomnienie z pierwszej wizyty w jednostce jako włodarz.
– Przyjechałem tutaj pierwszy raz i w garażu stał żuk, który wcześniej był karawanem – powiedział burmistrz. – Nie spodziewałem się, że po kilku latach urzędowania będziecie mieli remizę, nowy samochód średni i lekki samochód. Zasłużyliście sobie na to waszym zaangażowaniem i codzienną pracą – dodał.
Mówcy wracali też do wydarzeń sprzed kilku dni. We wtorek, 30 czerwca, nad powiatem wschowskim przeszła potężna burza z gradem – strażacy interweniowali ponad 100 razy.
– Wiem, że zaangażowane były wszystkie jednostki OSP z terenu gminy Wschowa, ale też niektóre spoza województwa lubuskiego – przyznał Antkowiak. – Serdecznie wam za ten wkład pracy dziękuję.
Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej we Wschowie, st. kpt. Piotr Tyczyński, mówił, że to właśnie te dni pokazały jak ważni są strażacy.
– Było niezmiernie miło usłyszeć od mieszkańców, że strażacy się spisali – podkreślił Tyczyński.
Tomasz Urbański, leśniczy reprezentujący na uroczystości Starostę Wschowskiego Waldemara Starostę, podziękował druhom także za udział w gaszeniu tegorocznego pożaru lasu w Tylewicach i podobnego pożaru w sąsiedztwie rok wcześniej. Razem z radną Marią Frąckowiak wręczył jednostce prezent od starostwa, a drugi – w imieniu swoim i leśniczego Bartosza Wolniczaka.
Druh Henryk Inglot z Zarządu Wojewódzkiego ZOSP RP zwrócił uwagę, że sam sprzęt niczego by nie zmienił.
– Liczy się czynnik ludzki – zaznaczył Inglot i zasugerował, by gmina i komenda pomyślały o włączeniu jednostki do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. – Nikt tak jak oni na to nie zasługuje – ocenił.
Podobnego zdania był Prezes Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP RP, druh Andrzej Nowicki, który zna jednostkę od blisko dwudziestu lat i mówił o „wielkich ambicjach”, jakie w końcu udało się zrealizować. O zaufaniu radnych gminy przy finansowaniu inwestycji przypomniał z kolei druh Tadeusz Sobczuk, wspominając obozowy żart prezesa sprzed lat, że „nie dożyje samochodów” – dziś jednostka ma ich dwa, a do tego nową remizę.
Częścią uroczystości było ślubowanie młodzieżowej drużyny pożarniczej OSP Łysiny-Wygnańczyce. Rotę przed sztandarem jednostki złożyło czworo z nich.
Ślubujemy ze wszystkich sił służyć Ojczyźnie Rzeczypospolitej Polskiej ofiarną pracą w szeregach młodzieżowej drużyny pożarniczej, przyczyniać się do ochrony życia, zdrowia i mienia obywateli oraz postępować uczciwie i sumiennie wykonywać polecenia przełożonych.
– brzmiał fragment roty, powtórzonej przez młodych druhów.
Nowa remiza to efekt dwuetapowej rozbudowy, którą gmina zakończyła w grudniu 2025 roku – powstały między innymi garaż na wóz bojowy, utwardzony plac manewrowy i nowe zaplecze socjalne. Wcześniej, w marcu 2025 roku, jednostka przywitała średni samochód ratowniczo-gaśniczy „Waldi”, wart ponad 1,1 mln zł, w większości sfinansowany z funduszy unijnych.
Burmistrz Antkowiak zapowiedział, że na tym inwestycje w OSP się nie kończą – kolejne remizy mają powstać dla OSP Wschowa, OSP Siedlnica i OSP Lgiń.
– Mam nadzieję, że będę miał tę przyjemność uczestniczyć w tego typu uroczystościach tak jak dzisiaj – zaznaczył burmistrz.
Komentarze 0